Zamawiający druk, handlowcy i ludzie z produkcji oceniają wydruk według różnych kryteriów, ale wszyscy używają tego samego słowa: jakość. Arkusz, który przejdzie kontrolę operatora maszyny, może zostać odrzucony przez klienta, i odwrotnie. Powód jest taki, że ocena koloru zależy od warunków, na przykład od światła w pomieszczeniu albo od podłoża, na którym leży arkusz. Dlatego istnieją zasady oceny i standardowe warunki obserwacji. Gdy wszyscy patrzą na wydruk przy tym samym źródle światła, spór o kolor zamienia się w coś bliższego rzetelnemu testowi.
Różnica kolorów występuje na trzech poziomach
W praktyce różnicę kolorów dzieli się na trzy rodzaje.
Pierwszy to różnica względem oryginału. Odtworzenie tonów oryginału jest całym celem druku kolorowego. Im bliżej oryginału jest wydruk, tym lepsza robota, a wydruk, który można pomylić z oryginałem, oznacza najwyższy poziom jakości subiektywnej.
Drugi rodzaj to różnica w obrębie nakładu: błąd koloru między arkuszami z tego samego nakładu, mierzony w tym samym miejscu tego samego pola barwnego. Pewne wahania są normalne, bo podawanie farby, wilgotność papieru i zużycie formy zmieniają się w trakcie nakładu, ale duże skoki sprawiają, że produkt wygląda na niekontrolowany.
Trzeci to różnica między nakładami: błąd między różnymi partiami produkcyjnymi tego samego produktu. Jeśli każda partia jest trochę inna, klienci, którzy postawią obok siebie stary i nowy zapas, uznają, że produkt się zestarzał, i mogą zacząć wątpić, czy towar w środku jest tak spójny jak opakowanie na zewnątrz. Gdy takie wątpliwości się pojawią, cierpi marka, a zamawiający druk dowiaduje się o tym od fabryki.
Tolerancja koloru wyznacza dopuszczalny limit
I klienci, i drukarnie chcieliby, żeby błąd koloru wynosił zero. W rzeczywistej produkcji ten cel jest nieosiągalny, bo na warstwę farby podczas przenoszenia i schnięcia działa zbyt wiele zmiennych. Praktycznym rozwiązaniem jest tolerancja koloru: różnica, jaką klient akceptuje między wydrukiem a oryginałem lub zatwierdzoną odbitką próbną. Kontrola jakości ma wtedy jasny cel: utrzymać każdy arkusz w uzgodnionym zakresie zamiast gonić niemożliwe idealne dopasowanie.
Ocena subiektywna: oko jako sędzia
Najprostszą metodą sprawdzania koloru na wydruku jest porównanie wzrokowe. Operator maszyny lub kontroler jakości patrzy na arkusz w zestawieniu z oryginałem albo zatwierdzoną odbitką próbną i decyduje, czy kopia jest wierna. Wierność oznacza, jak dobrze wydruk odtwarza skalę tonów oryginału, i jest to codzienny standard pracy na maszynie.
Gdy nie ma oryginału do porównania, jakość wydruku ocenia się po tym, jak naturalnie wygląda. Ludzie noszą w pamięci kolory znanych obiektów: odcienie skóry, zieloną trawę, błękitne niebo czy czerwień popularnej etykiety. Jeśli główny motyw wydruku nie zgadza się z tym, co pamięta większość odbiorców, robota nie zostanie uznana za wysokiej jakości reprodukcję. Krótko mówiąc, subiektywny standard koloru na wydruku to wygląd prawdziwy, naturalny i harmonijny, z niewielkimi korektami dopuszczalnymi ze względu na intencję klienta lub sposób użytkowania produktu.
Definicja oryginału stale się zmienia
Dawniej większość oryginałów stanowiły przezrocza fotograficzne, odbitki i prace malowane ręcznie. Podczas separacji kolorów i wykonywania odbitki próbnej wierność oryginałowi uznawano za skuteczne odwzorowanie, a odbitkę zgodną z oryginałem w około 90 procentach drukarze zwykle akceptowali.
Cyfrowe procesy produkcyjne rozszerzyły tę definicję. Klient, który widzi kolor na skalibrowanym monitorze lub na odbitce próbnej z drukarki biurkowej, często traktuje ten obraz jako oryginał, nawet jeśli różni się on od pliku, od którego zaczęła pracę przygotowalnia. Każdy system odwzorowania koloru, czy to monitor, drukarka biurkowa, czy maszyna offsetowa, ma własną przestrzeń barw, więc niektórych kolorów z oryginału nie da się w ogóle odtworzyć w druku. Zmieniają się też role w łańcuchu: fotograf traktuje jako oryginał rzeczywistą scenę, operator separacji traktuje jako oryginał zdjęcie, a drukarz podąża za zatwierdzoną odbitką próbną.
Ocena obiektywna wyraża jakość liczbami
Ocena subiektywna bywa różna u różnych osób, dlatego branża ocenia kolor również obiektywnie: wrażenia subiektywne przekłada się na wielkości fizyczne za pomocą statystyki, co daje znormalizowaną skalę eliminującą osobiste uprzedzenia. Metody obiektywne opierają się na przyrządach pomiarowych oraz na elementach kontrolnych drukowanych razem z obrazem, takich jak pola pełnego krycia, paski przyrostu punktu i paski równowagi szarości. Dopiero gdy jakość jest wyrażona liczbami, sterowanie drukiem może być automatyczne.
Pomiar steruje kontrolą produkcji
Powtarzalny kolor zależy od pomiaru na każdym etapie produkcji. Pobieranie arkuszy w trakcie nakładu to podstawowy nawyk: obsługa maszyny wyciąga odbitki w ustalonych odstępach, mierzy pola kontrolne i wychwytuje odchylenia, dopóki są jeszcze niewielkie. Wczesna korekta zapobiega marnowaniu arkuszy i utrzymuje zlecenie w tolerancji.
Gęstość optyczna od dawna jest głównym parametrem oceny koloru drukowanego, ponieważ ściśle śledzi grubość warstwy farby. Niewiele jednak mówi o odcieniu, dlatego branża przechodzi na wartości kolorymetryczne CIE Lab, które opisują jasność, położenie czerwieni i zieleni oraz położenie żółci i błękitu w sposób zgodny z ludzkim widzeniem. Wartości Lab pozwalają opisać sam kolor, a nie tylko ilość farby na arkuszu.
Każdy etap procesu wymaga zapisanych danych i narzędzia pomiarowego; bez nich błędy mnożą się po cichu. Współczesne systemy zarządzania kolorem wiążą skaner, monitor, odbitkę próbną i maszynę drukującą za pomocą profili, dzięki czemu sprawdzanie i korygowanie koloru jest szybsze i bardziej powtarzalne niż przy dawnych próbach i błędach.
